- Nie rozumiem dlaczego się ze mnie śmiejesz Loczku. To nie ja chciałem nazwać zespół Piątka Przystojaczków.. - W tym momencie Niall zgasił Harrego, więc ten ucichł, a my wybuchnęliśmy śmiechem. Harry schował swoje przeboskie dołeczki i umilkł..
- A może One Step? - Rzucił Zayn.
- Nie! Chcecie się nazywać jak książka Biebera? - Powiedziała Olivia wchodząc do naszego wspólnego domu, jak zwykle wyglądała nad zwyczajnie. Trochę się zapatrzyłem na Nią, ale mam nadzieje, ze tego nie zauważyła. - Co powiecie na One Direction? - Powiedziała z uśmiechem witając się z każdym z nas buziakiem w policzek, aż w końcu usiadła, a my popatrzeliśmy na siebie pytająco.
- Jak narazie to jest najlepszy pomysł.. - Powiedział Liam. - I nie ma nic wspólnego z ziemniakami ani przystojniaczkami.
- Jesteś genialna Olivia!
- No wiem, potrzebujecie kogoś takiego.. Żaden z was jakoś wyjątkowego IQ to nie posiada. - Zaczęła się śmiać, a my całą 5 rzuciliśmy się na Nią. Nie lubiła tego, może dlatego, że byliśmy dość ciężcy. Ale zasłużyła sobie.
- Nadal uważasz, że mamy niskie IQ? - Spytałem jej, poruszając tak śmiesznie brwiami.
- Tak! Ale za to ważycie bardzo dużo! - Zaczęliśmy się śmiać. - To co dzisiaj robimy?
- Pogoda jest ładna, może zawody w skokach do basenu?
- To zadzwonię do Katie, podrzuci mi strój i może będzie chciała powygłupiać się z nami. - Olivia wyszła zadzwonić, a ja zobaczyłem błysk w oku Harrego, wiedziałem że podkochuje się w Katie. W sumie to nawet do siebie pasują, tylko różnica wieku może im przeszkadzać. Mimo, że 3 lata to nie jest dużo to i tak wydaje mi się, że mogło by to nie wypalić.. W końcu Hazza ma 18 lat, jest pełnoletni i oczekuje czegoś więcej od dziewczyny niż może mu dać nastoletnia Katie, która dopiero wkracza w dorosłe życie.. Ale wierze, że gdyby spróbowali to by im się udało.. Ale nie chciał bym, żeby Katie cierpiała. Ona i Olivia są jak moje młodsze siostry, zresztą tak samo jak dla Liama, Nialla, Zayna i Harrego.
- I co? Wpadnie? - Spytał Harry od razy jak zobaczył, że Oli wróciła.
- Tak przyjdzie, i możemy zamówić jakąś pizze na obiad. Co wy na to?
- Spoko, może być. Tylko musimy zamówić jedną więcej.. - Odezwał się Niall.
- Po co jedną więcej? - Zjadłem małe śniadanko! - Znów wszyscy zaczęliśmy się śmiać. - Dobra, przestańcie już. Powinniśmy ubrać nasze sexowne bikini. - Poszliśmy na górę, każdy z nas zszedł na dół w hawajkach z wyszytym nazwiskiem na pośladkach. Olivia jak zwykle się z nas śmiała, ale robiła to tak uroczo, ze żaden z nas nie żywił do niej urazy. Po 10 minutach przyszła Katie i zaczęliśmy szaleństwo. Była dopiero 11 więc każdy z nas wypił po kilka piw, nawet Katie skusiła się na jedno. Dawno się tak dobrze nie bawiłem, tańczyliśmy, śmialiśmy się.. Niczego więcej nie potrzebuję. A może jest jednak jedna rzecz jakiej jeszcze mi potrzeba, właśnie wtedy spojrzałem na Olivie..
____________________
Obiecany prolog ;) Liczę na kolejną ilość komentarzy, jesteście kochani. Jeśli chcecie być informowani piszcie do mnie na Twitterze. Wolicie krótsze notki co 2-4 dni czy długie 1 w tygodniu? ♥







